SP3POW

Nawigacja

Ostatnie artykuły

Dzień kosmonautyki -...
Krasnal podróżnik SP...
8. Konferencja ARISS...
Dyplom "Setna roczni...
Rodzaje pozwoleń rad...

Dyplomy wydawane przez klub





Warto odwiedzić

Propagacja


Pogoda w Ostrowie


Prognoza 60 h
Prognoza 84 h

Aktualnie online

Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 28
Najnowszy użytkownik: SQ6PNV

Logowanie

Zaloguj mnie/zarejestruj

Statystyki


stat4u

Nawigacja

Artykuły » Zloty » Na zlocie ASG w Mojej Woli - relacja

Na zlocie ASG w Mojej Woli - relacja

Napisane przez SP3AYA dnia 04 lipiec 2011 · 0 komentarzy · 4983 czytań · Drukuj

Zostaliśmy zaproszeni do wzięcia udziału w Zlocie Ogólnopolskim SILESIA IV, organizowanym przez maniaków ASG w stanicy Biały Daniel pod miejscowością Sośnie w dniach 1-3 lipca 2011.



Tak się reklamowali organizatorzy: Stowarzyszenie Czarny Legion Ostrów Wielkopolski i Grupa JJHPGR Odolanów:

JEŻELI CHCESZ SPĘDZIĆ CZAS W LUKSUSOWYCH WARUNKACH, BRAĆ UDZIAŁ W SZTURMACH Z UDZIAŁEM DUŻEJ LICZBY MANIAKÓW, SIAC TYSIĄCE KULEK W STRONĘ WROGA WRÓCIĆ DO DOMU WYSPANYM I CZYSTYM.....TO NIE JEST ZLOT DLA CIEBIE !

Organizacja zlotu
1.Organizator zapewnia :
- ubezpieczenie NW na czas trwania zlotu ( dla uczestników rozgrywek airsoftowych)
- miejsce noclegowe ( pole namiotowe ) za free, pokoje do wynajęcia .
- wszelkie itemy do wykonania scenariusza
- W przypadku ulewnego deszczu lub wiatru przekraczającego 150 km/godz. możliwość noclegu pod dachem ( wiatą)
- wszelkie atrakcje zlotowe wyszczególnione później.
- dostęp do wody pitnej
- dostęp do sanitariatów, pryszniców


Wstępny plan zlotu:
W piątek jest dzień otwarty dla mieszkańców gminy oraz gości zaproszonych, od soboty rano teren zostaje zamknięty dla osób postronnych.

Piątek
- Od godzin popołudniowych dzień otwarty dla zwiedzających z terenu gminy,
- Zaproszeni goście z fundacji "wiara -nadzieja-miłość"
- Otwarte mistrzostwa gminy Sośnie w strzelaniu z broni pneumatycznej

Sobota
8.00 Otwarcie rejestracji uczestników( rejestracja trwa cały dzień) 10.00 Apel- rozprowadzenie 11.00 -13.00 Bloki programowe (sponsorzy-pokazy i inne)
13.00- 17.00 konkurencje sprawnościowe
17.00 Zawody strzeleckie
19.00 odprawa dla dowódców
20.00 Odprawa ogólna/ wyniki konkurencji/wręczenie nagród od 20.30 Kino polowe / disco! disco! disco !
godz.24.00 Rozpoczęcie scenariusza

Niedziela
~ godz. 14 .00 zakończenie scenariusza - wyniki
- Zabawa koedukacyjna
~ 16.00 zakończenie zlotu
________________________________________________________________________

Jak zwykle na uczestnictwo w takiej imprezie nie trzeba nas długo namawiać. Jedziemy z Pawłem SQ3POS już w piątek 1 lipca, jak tylko udało mi się wyrwać z pracy i spakować niezbędny sprzęt. Zlot zaczął mi się podobać jak tylko dotarliśmy na miejsce. Już na bramie przywitał nas punkt kontrolny chłopaków odzianych w najprawdziwsze mundury i z bronią do złudzenia przypominającą oryginały. Poczułem się jakbym przekraczał checkpoint w czasie wojny bałkańskiej. Omal nas nie wyciągnęli z samochodu i nie zrewidowali ;)

Szybko się instalujemy pod wiatą, gdzie mamy spokojny kącik, osłonięty od wiatru i deszczu. Do zawieszenia dipola wykorzystujemy maszt flagowy, stojący obok sceny, blisko naszego stanowiska. Niestety już po chwili okazuje się, że kiedy nadajemy powyżej 14 MHz słychać nas w scenicznych głośnikach. Nie ma wyjścia, trzeba postawić własny maszt. Odpowiednie miejsce znajduje się po drugiej stronie placu, obok kuchni. Po zabezpieczeniu markerami odciągów, aby ktoś przez nieuwagę nie zrobił sobie krzywdy i podciągnięciu anteny sprawdzamy instalację. Wszystko OK. Pierwsze łączności zostają wkrótce zaliczone, pomimo nie najlepszych warunków w eterze, można pracować.




Pierwszy dzień minął nam spokojnie, na instalowaniu się i poznawaniu nowych kolegów. Większość gości zaczęła zjeżdżać się dopiero w sobotę. Do nas też dotarł Mariusz SQ3NVW mimo, że do ostatniej chwili jego przyjazd stał pod znakiem zapytania. Postanowiliśmy zrobić mu psikusa i namówiliśmy wartę, aby dokładnie skontrolowała go przy wjeździe, włącznie z rzuceniem na ziemię, jak to się widuje na amerykańskich filmach. Tamci zapytali tylko czy Mariusz ma poczucie humoru, a my z Pawłem ustawiliśmy się z aparatami w strategicznych miejscach.



Zaczęło się zgodnie z planem. Kierowca został stanowczo poproszony o opuszczenie pojazdu i udostępnienie go do rewizji. Ale tutaj chłopaków na warcie spotkała nielicha niespodzianka. Wszystko odbyło się tak szybko, że nawet nasza kamera nie zdążyła tego uchwycić. Mariusz - entuzjasta militariów - w pewnym momencie wyciągnął spod fotela gnata... i zanim sołdaty się zdążyły zorientować, padły cztery szybkie strzały. Gdyby to była sytuacja prawdziwa, wokół leżałyby cztery trupy. Takiej akcji nikt się nie spodziewał. Rambo to mały pikuś przy Mariuszu. Trzeba było widzieć miny uczestników zajścia. Tego nie da się opisać ;)



Mariusz przywiózł ze sobą zapowiedzianą kolekcję wojskowego historycznego sprzętu łączności i wkrótce nasze stanowisko zaczęło przypominać wystawę. Dzięki temu tym więcej zainteresowania budziliśmy, co skutkowało ilością gości którzy nas odwiedzali. Kto wie? Być może nawiązane tutaj kontakty zaowocują w przyszłości ciekawymi formami współpracy, a i młody narybek krótkofalarstwa się pojawi...



W międzyczasie pojawiło się sporo pojazdów wojskowych z grup rekonstrukcyjnych.




Nie samymi łącznościami czy strzelaniem człowiek żyje. Przespacerowaliśmy się do pobliskiego pałacyku myśliwskiego o jedynej w swoim rodzaju elewacji, wykonanej w całości z kory dębu korkowego sprowadzanego z Portugalii [podobno w Europie są tylko dwa takie obiekty]. Ponoć nazwa tego miejsca - Moja Wola - pochodzi od słów właściciela tych ziem księcia brunszwicko-oleśnickiego Wilhelma von Brunschwig, który zażyczył sobie tutaj pałacyku myśliwskiego w stylu szwajcarskim. Odradzano mu tą lokalizację ze względu na podmokłe tereny, ale jak głosi legenda - książę po polsku powiedział "Taka jest moja wola" i wg projektu polskiego architekta Karłowskiego, w roku 1852 rozpoczęto budowę zespołu pałacowo-parkowego. Szkoda, że po likwidacji Technikum Leśnego które miało tu siedzibę obiekt popada systematycznie w ruinę.



Na terenie zlotu nie zabrakło okazji do zorganizowania gier i zabaw. Były konkursy sprawnościowe, strzelania i najbardziej emocjonujący - przeciąganie liny. Szkoda że nas, krótkofalowców było tylko trzech, bo byłaby okazja wystawić drużynę.



Nie zabrakło nam okazji do przebieranek, jak i pokazania, że nawet historyczny sprzęt jest gotów do działania.




Wieczorem w sobotę czas przed wymarszem drużyn ASG w teren, miał umilić zespół rockowy. Ale jak widać ich rock był na tyle ciężkostrawny, że zgromadził przy scenie tylko najbardziej zagorzałych zwolenników. Reszta chowała się przed decybelami gdzie tylko mogła.



Przed północą zaczęło nieprzyjemnie siąpić nieprzyjemnym deszczem. Do tego w miejscu gdzie byliśmy rozstawieni ze sprzętem zaczął przeciekać dach i trzeba było się szybko ewakuować gdzieś, gdzie elektronice nie groziło niebezpieczeństwo zakończenia żywota.

W tych warunkach grupy bojowe zaczęły się gromadzić na odprawę.



Widać na zdjęciach jak było mokro. Te plamki, to krople deszczu uchwycone w migawce lampy błyskowej




Chłopaki pomimo tego opuszczali teren stanicy w dobrych humorach, bo w nocnych warunkach realizacja przygotowanego przez organizatorów scenariusza, zapowiadała się ciekawie. Tym niemniej już po niedługim czasie deszcz przeszedł w ulewę i dla bezpieczeństwa uczestników całą imprezę która miała trwać od 24:00 do 14:00 trzeba było odwołać. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku pogoda nie spłata takiego przykrego figla.

Warunki naszej pracy na pasmach też nie należały do ciekawych. O ile w piątek i później w nocy dało się znaleźć kilka ciekawszych stacji, to już w sobotę trzeba było się nieźle wysilić, żeby pokazać gościom, że z naszej skromnej radiostacji można pogadać z całym światem. Dopisały na szczęście stacje polskie, którym daliśmy możliwość zaliczenia nieaktywowanej jeszcze gminy Sośnie OD08.



Więcej zdjęć>>>

Komentarze

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Wspierają nas:

Urząd Miasta Ostrów Wielkopolski     Starostwo Powiatowe Ostrów Wielkopolski     Urząd Gminy Ostrów Wielkopolski
Wielkopolska Izba Rolnicza w PoznaniuStowarzyszenie Przyjaciół Szkoły ZAP-Eduakcja